FB

Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy S.A.

Dom towarowy w Wilnie

W roku 1919 została utworzona spółka akcyjna pod nazwą Wileński Dom Towarowo-Przemysłowy Bracia Jabłkowscy. Spółka przejęła reprezentacyjny budynek, wzniesiony przed wojną przy głównej ulicy Wilna – Adama Mickiewicza, by założyć tamże dom towarowy.

Budynek był w stanie surowym, pokryty dachem, i należało go wykończyć montując instalacje, windy, ogrzewanie centralne itp. Niewątpliwą zaletą jego było usytuowanie, które powodowało, że kilkanaście okien wystawowych wychodziło na trzy ulice. Wilno przed pierwszą wojną światową dynamicznie się rozwijało korzystając z dużego zaplecza. Rokowało to dobre nadzieje na przyszłość opierane na przedwojennych założeniach. Po wojnie znalazło się na wysuniętym geograficznie występie, w pobliżu dwu granic, które okazały się martwe, a to trudne było do przewidzenia. Wileński Dom, poza wykończeniem, wymagał jeszcze odpowiedniego umeblowania i zaopatrzenia w towary. Musiała więc ta inwestycja pochłonąć odpowiednio duże środki. Kapitał akcyjny Wileńskiego Domu był prawie w całości własnością warszawskiej spółki akcyjnej.
Fragment książki Feliksa Jabłkowskiego „Romans ekonomiczny”

W roku 1932 oddelegowany został do Wilna długoletni pracownik warszawskiego Domu, kierownik zakupów włókienniczo-konfekcyjnych z Warszawy, Edward Kuligowski. Od tego momentu znalazł się Wileński Dom pod fachowym kierownictwem, gdyż poprzedni dyrektor był raczej pracownikiem biurowo-administracyjnym bez większego doświadczenia handlowego. Przy stałym kontakcie z Warszawą przejęło wileńskie przedsiębiorstwo metody stosowane w centrali, z którymi zresztą nowy dyrektor był dobrze zaznajomiony z tytułu poprzedniej pracy.

W roku 1937 wyżej wspomniany Bank przeniósł się do własnego budynku i pierwsze piętro zostało znowu przejęte przez Dom Towarowy, w ten sposób prawie dwukrotnie powiększyła się powierzchnia zajmowana przezeń. Dyrektor Kuligowski wyjechał wówczas wraz z warszawską grupą kierowniczą w dwutygodniową podróż zagraniczną, aby zapoznać się z metodami sprzedaży i reklamy tamtejszych domów towarowych. Zwiedzono Londyn, Amsterdam, Rotterdam, Berlin i Kolonię. Przedsiębiorstwo rozwijało się dobrze, wykazując rosnące obroty. Popularność firmy wśród mieszkańców Wilna wzrastała. Znaczna część klienteli rekrutowała się spośród przyjezdnych z prowincji, co szczególnie było widoczne w okresach przedświątecznych i w karnawale, gdyż Wilno było na tych terenach jedynym większym miastem liczącym się pod względem kulturalnym i towarzyskim.

Wówczas to Dom Wileński posiadał już sklepy z konfekcją, bielizną i galanterią męską, damską oraz dziecięcą, z materiałami włókienniczymi – wełną, bawełną, jedwabiami, bielizną pościelową i porcelaną, artykułami gospodarczo-kuchennymi, perfumerią, obok której funkcjonował gabinet kosmetyczny, obuwiem, galanterią skórzaną, futrami i artykułami, podróżnymi. W podziemiu mieścił się sklep z drobiazgami po cenach jednolitych oraz kino dla dzieci. Wybór towarów już tylko w niewielkim stopniu był skromniejszy niż w Domu Warszawskim. Reklama i formy marketingu Wilna naśladowały część imprez Warszawy. Organizowano „biały tydzień”, okazyjną sprzedaż sukien letnich (sukienki sprowadzano z centrali), wystawę sportową, tydzień szkolny, wyprzedaże posezonowe, sprzedaż gwiazdkową. Magazyn w tym czasie dekorowano starannie, a w podziemiach w tych okresach było czynne kino dla dzieci.

W Wilnie zatrudnionych było około 120 pracowników z wynagrodzeniem zbliżonym do poziomu warszawskiego. Raz na miesiąc, a czasem częściej, organizowano zebrania pracowników sprzedaży w celu szkolenia z towaroznawstwa i właściwej obsługi klientów. Na nich także pracownicy przekazywali kierownictwu uwagi i spostrzeżenia własne wypływające z nabytej praktyki, jak i życzenia klientów adresowane do dyrekcji. Sprawy socjalne pracowników i tu również były przedmiotem szczególnej troski dyrekcji. Doraźnie udzielano pomocy osobom będącym w trudnej sytuacji oraz mającym kłopoty rodzinne – wywiady na ten temat zbierała jedna z pracownic odwiedzając domy. Młode matki otrzymywały bezpłatne wyprawki dla niemowląt. Biblioteka istniejąca przy Domu otrzymywała corocznie 3 tys. zł na zakup książek. Dla sportowców ufundowano sprzęt sportowy narciarski i tenisowy, opłacono abonamenty na kortach tenisowych, składki w klubie wioślarskim oraz trenera dla narciarzy. Trzynasta pensja była wypłacana w trzech ratach – w okresach świątecznych i przed urlopem, podobnie jak w Warszawie. Po wybuchu wojny w końcu września 1939 roku przedsiębiorstwo uległo likwidacji.
Fragment książki Feliksa Jabłkowskiego „Romans ekonomiczny”

Aktualności

WARSZAWA | NOWY DOM JABŁKOWSKICH: CHMIELNA 19 | KAMIENICA JABŁKOWSKICH: CHMIELNA 21 | DOM BRACI JABŁKOWSKICH: BRACKA 25

FACEBOOK | KONTAKT | © 2015 DTBJ SA